Siargao to wyspa w kształcie łzy na dalekim południowym wschodzie Filipin, która z sekretnej placówki surferów stała się najmodniejszym kierunkiem kraju - i jakimś cudem zachowała duszę. Zamiast wieżowców są lasy palmowe, zamiast beach clubów - fale łamiące się na rafie, a lokalna społeczność odbudowała się z imponującą energią po tym, jak tajfun Odette zrównał z ziemią dużą część wyspy w grudniu 2021 roku. Dziś Siargao wróciło w wielkim stylu.
Cloud 9 i scena surfingowa
Fala, która rozsławiła wyspę, to Cloud 9 - szybka, rurowa prawa fala łamiąca się nad płytką rafą w General Luna. Drewniane molo z trzypiętrową wieżą widokową pozwala niesurfującym oglądać zawodników znikających w tubach kilkadziesiąt metrów dalej; regularnie odbywają się tu międzynarodowe zawody. Główny sezon swellowy trwa od września do listopada, gdy Pacyfik przysyła czyste, mocne linie fal.
Początkujący też mają swoje miejsce. Łagodniejsze spoty, jak Jacking Horse tuż obok Cloud 9 i spokojne fale przy Guyam, to idealne sale lekcyjne. Deska plus lokalny instruktor kosztuje około 500-800 PHP za godzinę, a instruktorzy wychowali się na tych rafach - postawią cię na desce na pierwszej lekcji. Warto wziąć buty rafowe: rafa jest tu jak najbardziej prawdziwa.
Skalne baseny, laguny i namorzyny
Na wschodnim wybrzeżu Magpupungko odsłania swoje słynne naturalne baseny skalne tylko przy odpływie - szmaragdowe niecki wyrzeźbione w rafie, idealne do kąpieli i kilku niewysokich skoków. Sprawdź tabelę pływów przed wyjazdem; przy przypływie po prostu nie ma czego oglądać.
Laguna Sugba, do której płynie się łodzią z Del Carmen przez jeden z największych lasów namorzynowych Filipin, to tafla niebieskozielonej wody w otoczeniu porośniętych dżunglą wzgórz. Wypożycz deskę SUP, skocz z drewnianej platformy i nigdzie się nie spiesz - rejs przez namorzyny to połowa magii tego miejsca.
Island hopping i północ wyspy
- Tour trzech wysp - klasyczna całodniowa wycieczka na Naked Island (naga łacha piasku), Daku (największa, z obiadem z grillowanej ryby) i Guyam (maleńka wysepka z kępką palm). Około 1500-2000 PHP za łódź lub od osoby w grupie, zależnie od sposobu rezerwacji.
- Palmowa droga (Palm Tree Road) - najczęściej fotografowany korytarz palm kokosowych koło Maasin. Jedź skuterem o wschodzie słońca, zanim pojawi się ruch.
- Pacifico i Alegria - spokojna północ: puste plaże, senne wioski i fale bez tłoku dla uciekających od gwaru General Luna.
- Sohoton Cove (Bucas Grande) - przy dobrej pogodzie całodniowy wypad do labiryntu jaskiń, lagun i zatoki pełnej niegroźnych meduz pozbawionych żądeł.
Życie w General Luna
Sercem wyspy jest General Luna: surferskie hostele, kawiarnie ze smoothie bowls, filipińskie grille i wieczory przy ognisku na plaży. Jest towarzysko, ale to nie wyspa imprezowa - większość idzie spać wcześnie, bo poranny patrol falowy nie czeka. Budżetowcy znajdą dormy, pary - stylowe wille, a każdy - kogoś, z kim podzieli koszt łodzi.
Praktyka
Przylatujesz na lotnisko Sayak (IAO) z bezpośrednimi połączeniami z Cebu i Manili. Skuter kosztuje około 350-500 PHP za dzień i to jedyny sensowny sposób zwiedzania - drogi są przyzwoite, a odległości małe. Na surfing przyjedź od września do listopada; na gładkie laguny i pogodę plażową idealny jest okres od marca do maja. Zaplanuj minimum 4-5 dni: wystarczy na lekcje surfingu, trzy wyspy, Magpupungko przy właściwym odpływie i jeden powolny dzień kompletnego nicnierobienia pod palmą - bo to, szczerze mówiąc, wychodzi Siargao najlepiej.