Filipiny łatwo pokochać i łatwo nie docenić. To jeden z najbardziej przyjaznych krajów Azji, po angielsku mówi tu niemal każdy - a jednocześnie promy bywają odwoływane, bankomaty pustoszeją, a wyspy żyją własnym rytmem. Ten przewodnik zbiera całą praktykę, dzięki której podróż pójdzie gładko.
Wiza i wjazd
Obywatele Polski i UE dostają 30 dni pobytu bez wizy przy wjeździe. Dwa warunki: paszport ważny co najmniej 6 miesięcy od daty przylotu oraz bilet powrotny lub dalszy - linie lotnicze naprawdę to sprawdzają przed boardingiem. Zostać dłużej jest łatwo: przedłużenia załatwia się w biurach Bureau of Immigration (BI) w każdym większym mieście, najpierw do 59 dni, potem w kolejnych transzach nawet na wiele miesięcy. Przed lotem wypełnij online rejestrację eTravel.
Pory roku i tajfuny
Przez cały rok jest 28-34 stopnie Celsjusza. Pora sucha (amihan) trwa mniej więcej od listopada do maja i to najlepszy czas na island hopping. Pora deszczowa (habagat), od czerwca do listopada, przynosi popołudniowe ulewy i tajfuny. Tajfun nie musi uderzyć w ciebie, żeby zepsuć plany - straż przybrzeżna wstrzymuje promy na dużym obszarze, gdy tylko jakiś przechodzi. W tych miesiącach śledź komunikaty PAGASA, państwowej agencji meteorologicznej, i zostaw sobie dzień zapasu przed lotem międzynarodowym.
Pieniądze: gotówka rządzi
Waluta jest peso filipińskie (PHP); dla orientacji 100 PHP to około 1,7-1,8 USD, czyli mniej więcej 6-7 zł. Karty działają w galeriach i miejskich hotelach, ale na wyspach królem jest gotówka - homestaye, wycieczki łodzią, tricycle i plażowe knajpki przyjmują tylko ją. Bankomaty wypłacają maksymalnie 10 000-20 000 PHP na transakcję i większość pobiera od zagranicznych kart około 250 PHP opłaty - wypłacaj więc za każdym razem maksimum i miej rezerwę przed przeprawą na mniejszą wyspę, gdzie bankomat bywa pusty albo nie ma go wcale.
Jak się poruszać
- Grab - aplikacja przewozowa działająca w Manili i Cebu. Stałe ceny, zero targowania; korzystaj z niej już z lotniska.
- Jeepney - kultowy wojskowy jeep przerobiony na minibus. Przejazd od około 13-15 PHP; mówisz 'para po', żeby wysiąść, a monety podajesz kierowcy przez innych pasażerów.
- Tricycle - motocykl z wózkiem bocznym, taksówka małych miasteczek. Cenę negocjuj przed wejściem; krótkie odcinki kosztują 20-150 PHP zależnie od wyspy.
- Habal-habal - taksówka motocyklowa na trudne drogi i górskie wioski. Tanio i szybko; kask teoretycznie jest, w praktyce - upomnij się o niego.
SIM, prąd i zdrowie
Na lotnisku kup turystyczną kartę SIM lub eSIM od Globe albo Smart - pakiety z dużą ilością internetu są tanie, choć na odległych wyspach transfer potrafi się czołgać, więc pobierz mapy offline. Prąd to 220 V, ale gniazdka typu A (płaskie, amerykańskie bolce) - Europejczykowi potrzebny jest zwykły adapter. Pij wyłącznie wodę butelkowaną lub filtrowaną, używaj środka na komary rano i wieczorem (denga występuje także w miastach), szanuj słońce i wykup ubezpieczenie obejmujące ewakuację medyczną - na odległej wyspie najbliższy prawdziwy szpital bywa oddalony o lot samolotem.
Kultura i bezpieczeństwo
Dwa słowa otwierają tu wszystkie drzwi: 'salamat po' - dziękuję z uprzejmą partykułą 'po'. Dodaj uśmiech, a wszędzie dostaniesz go z nawiązką. Przygotuj się na 'Filipino time': łodzie odpływają, gdy się zapełnią, urzędy działają powoli, a zniecierpliwienie niczego nie przyspiesza. Karaoke to świętość - jeśli ktoś poda ci mikrofon, śpiewaj, fałszowanie jest w pełni akceptowane. Pod względem bezpieczeństwa turystyczne Filipiny są przyjazne: w Manili stosuj zwykły wielkomiejski rozsądek, pilnuj telefonu w tłumie i omijaj zachodnie Mindanao, odradzane przez większość MSZ-ów. Reszta archipelagu będzie głównie próbowała cię nakarmić i poprosić o wspólne selfie.