Pudrowy piasek i 36000 kilometrów wybrzeża
Żaden kraj Azji Południowo-Wschodniej nie serwuje plaż w takiej różnorodności jak Filipiny. Jednego dnia pije się mango shake na wypielęgnowanym białym pasie pełnym resortów, następnego ma się cztery kilometry dzikiego wybrzeża wyłącznie dla siebie. Poniżej subiektywna, wyselekcjonowana lista - od ikon po kryjówki - wraz z praktycznymi szczegółami, które decydują, czy dzień na plaży będzie idealny: pływy, sezon i opłaty.
Ikony: Boracay i El Nido
White Beach na Boracay nie bez powodu jest klasykiem: cztery kilometry piasku miękkiego jak mąka i zachód słońca wypełniający cały horyzont. Po słynnej rehabilitacji wyspy zasady są ostrzejsze - zakaz picia i palenia na piasku oraz limit odwiedzających - dzięki czemu plaża jest najczystsza od dziesięcioleci. Na tej samej wyspie północna Puka Beach oferuje surowszy klimat: piasek z pokruszonych muszelek puka, niewielu sprzedawców i błogą ciszę.
W okolicach El Nido na Palawanie warto ominąć zatłoczoną plażę miejską i pojechać 45 minut na północ na Nacpan - cztery kilometry złotego piasku pod palmami, z kilkoma barami i mnóstwem pustej przestrzeni. Na tej samej wyspie wyluzowany Port Barton ma backpackerski klimat, który El Nido dawno utraciło: tanie chatki, ogniska i wycieczki łodzią bez kolejek.
Perły Visayas: Bohol, Siquijor, Bantayan i znikająca łacha
Na Panglao obok Bohol Alona Beach to tętniące życiem centrum nurkowania i wieczornych wyjść, a pobliska Dumaluan jest szersza, spokojniejsza i lepsza do pływania. Maleńki Siquijor ukrywa Paliton Beach, nazywaną małym Boracay - krótki pas białego piasku z pochylonymi palmami, uwielbiany przez fotografów o zachodzie słońca.
Prawdziwym hitem jest Kalanggaman: skrawek wyspy ze śnieżnobiałą łachą piasku, która zwęża się i częściowo znika wraz z przypływem. To całodniowa wycieczka łodzią z Malapascua lub z Palompon na Leyte; liczba odwiedzających jest limitowana, a opłatę wstępu pobiera się w Palompon. Dalej na północ Bantayan Island i jej Sugar Beach kuszą piaskiem jak cukier i małomiasteczkowym spokojem - bez jednego wieżowca w zasięgu wzroku.
Surfing i daleka północ: Siargao i Pagudpud
Siargao to stolica surfingu, a Cloud 9 - jej legendarna fala nad rafą z drewnianą wieżą widokową. Niesurfujący powinni przespacerować się na pobliską, cichszą Doot Beach, idealną do kąpieli i na zachody słońca. Na przeciwnym krańcu kraju Saud Beach w Pagudpud na północnym Luzonie wynagradza długą podróż szerokim złotym łukiem, turkusową wodą i niemal zupełną pustką. To być może najbardziej niedoceniana plaża archipelagu.
Impreza czy dzicz? Poznaj typ swojej plaży
- Gwarno i towarzysko: White Beach (Boracay), Alona (Panglao) - restauracje, bary i sporty wodne na wyciągnięcie ręki.
- Dziko i pusto: Nacpan, Saud, Sugar Beach, Doot - zabierz gotówkę i wodę, infrastruktury jest niewiele.
- Rodzaje piasku: oślepiająca biel Boracay i Kalanggaman to piasek koralowy; Nacpan i Saud lśnią złotem - obie odmiany piękne, każda w innym charakterze.
Praktyka: sezon, pływy i szacunek dla rafy
Najlepsze okno to listopad-maj, gdy pasat amihan przynosi suchą pogodę; pora deszczowa oznacza falę i odwołane łodzie. Zawsze sprawdzaj tabelę pływów: część plaż, w tym fragmenty Panglao i Siquijor, przy odpływie robi się kamienista i płytka, za to Kalanggaman najlepiej wygląda właśnie podczas odpływu. Wiele miejsc pobiera drobne opłaty eko (zwykle 50-300 PHP) finansujące sprzątanie, a niektóre wyspy zakazały jednorazowego plastiku - warto mieć butelkę wielorazową. W wodzie nigdy nie stawaj na koralowcach i wybieraj krem reef-safe: rafa, którą dziś chronisz, jest powodem, dla którego ta woda wygląda tak, jak wygląda.